26 lipca 2010

26.07.10

może gdyby powietrze oddychało dniem wczorajszym, w radiu leciała ta sama muzyka, z chmur padał ten sam deszcz,
a sowa na drzewie opowiadala ta samą historie, moze byloby inaczej.
może nie martwilibyśmy się o jutro, tylko beztrosko trwali w chwili obecnej.
ale życie jest jak płynąca rzeka. woda do której wchodzimy kolejny raz, nie jest tą samą, tą poprzednią.
więc co z chwilami ? powinniśmy brać z nich wszystko co się da ? ścisnąc jak najmocniej i nie wypuszczać z objęć ?
dlaczego jesteśmy tacy źli, kiedy nie wykorzystujemy swojej szansy ? przeciez jesteśmy świadomi, że wszystko jest takie ulotne. że skruszy się, jezeli tylko wezmiesz to w dłonie.